Święta 2015…to już było

Jako prawie świeżo upieczona żona i matka ( lubimy takie kumulacje:)) Święta 2015 przeszły szumnie. Bo też ambitnie nie ma, co z tym dyskutować podeszłam do nich. Były dekoracje hand made stołu, domu, choinki i masę pieczenia i gotowania, generalnie dużo wszystkiego, kto nas wtedy odwiedził w święta „z pustym i głodny od nas nie wyszedł „. A jedliśmy do Trzech Króli 😦 A wszystko zaczęło się od tego, że się naoglądałam internetów i tych wszystkich cudeniek jakie ludzie tworzą. No i mi się zachciało, na jarałam się, że też tak chce i że mam super moce i ogarnę wszystko, pięknie, cacy z 4 miesięcznym dzieckiem. Tak to się zaczęło oczywiście, ja ambitna Pani Domu w dzień szalałam ze sprzątaniem i gotowaniem, a po nocach robiłam te swoje „ozdoby” szumnie nazwane. Efekt tych działa był taki, że byłam zmęczona, notorycznie poklejona od kleju na gorąco, śmierdziałam wikolem i krochmalem. Nie ma, co mówić udało się, wyszło całkiem fajnie i przyzwoicie, obdarowani byli mile zaskoczeni, przez nasz dom przeszła horda ludzi. Ale po tym wszystkim, przyznaje przed samą sobą i światem, że prze amibiciłam, można było prościej, mniej, luźniej. Zgoniłam się, postawiłam sobie rygor perfekcyjności, tak z perspektywy czasu uważam. Zamiast doktoryzować się nad kolejnymi daniami, walczyć z przepisami na masę porcelanową( dopiero 3 przepis był udany), choinkami z kordonka, listą zadań do zrobienia i terroryzowaniem rodziny, żeby z wszystkim zdążyć, mogłam mniej. Udało się przy dużym wsparciu męża i jego wyrozumiałości. Widział ,że chciałam ambitnie i z wysokiego C i pomagał jak mógł. Gdyby nie on to szlag by to trafił, a ja nie wiedziała bym w co ręce wsadzić. Mądrość płynie z każdego doświadczenia, dziś wiem, że w święta 2016 już tak się nie zapędzę, postaram się i skupie na tym, co trzeba ale rozsądnie, żeby mieć czas pomyśleć, zatrzymać się i zastanowić na tym co robię, po co i dla kogo. Spokojnych przygotowań do Świąt, nie róbcie sobie Morodoru.

Poniżej kilka propozycji Choinki zrobione z kordonka ( namoczonego w wikolu i krochmalu, owinięte na styropianową formę choinki 20 -35cm owinięta folia spożywcza ,żeby nici się nie przykleiły do formy. Zostawiamy na noc do wyschnięcia, najlepiej na gazecie pod kaloryferem. Rano gotowe suche ścigamy delikatnie z formy i możemy dekorować.Osobiście polecam kordonki bawełniane, wypróbowałam nici srebrne i złote, ale są elastyczne i nie osiągają takiej sztywności konstrukcji jak bawełniane. Miłej zabawy..

20151128_11283420151130_133716

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s