Odkrycia okrycia wierzchniego

Witajcie Kochani!. Dziś odkrywamy okrycia wierzchnie i nie tylko, czyli po nowoczesnemu out fity Poli na zimowe spacerowe wyjścia na zewnątrz. Typowe zestawy jakie ubieramy na nasze wyprawy, żeby nasz mały Piechur nie zamarł, odmarzł i mógł swobodnie szaleć, kiedy zima, śnieg i mróz za oknem. Jak wielu rodziców, Ja też często miewam dylemat, czy nie za cienko, czy nie za grubo ubrałam Pole. Żeby się nie zgrzała i zapociła albo żeby nie przemoczyła, zmarzła jak wieje. Naczytałam się jak to my Polacy, mamy już wielopokoleniową tradycję w przegrzewaniu naszych dzieci, czy lato czy zima, a idąc za duchem nowoczesności, powinniśmy na wzór Skandynawów hartować  nasze dzieci. Po zgłębieniu tematu ów hartowania, odkryłam, co się okazuję, że Skandynawie wcale nie ubierają swoich dzieci jakoś przesadnie cienko. Wg nich (jak podaje stare norweskie przysłowie, powtarzane w całej Skandynawii):.„Nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania”. Zatem w rozumieniu ich fenomenu hartowania, którym zachwyca się świat, chodzi raczej o to, że ich dzieci w każdą pogodę, nawet najohydniejszą, czy leje i wali żabami, czy sypie, czy jest śnieżyca itd. wychodzą na dwór, bawić się, chodzą na spacery, rodzice wychodzą nawet z tymi malutkimi dziećmi, właśnie żeby się hartowały. A poubierane są zupełnie normalnie, właściwie do panujących warunków pogodowych. Czyli w sumie tak jak my i wielu nam znanych rodziców, staramy się robić. Aby jednak zadanie wyjścia i ubierania dziecka, sobie nieco ułatwić i wrzeszczcie jakoś zorganizować się w tym temacie. W Nowym Roku postanowiłam skomponować i postawić na stałe zestawy, żeby szykując się do wyjścia na spacer, wiedzieć po, co sięgnąć do szafy, szybko się ubrać i wyjść. A nie sterczeć przed nią i zastanawiać się może: getry?, rajtki? spodnie?, bez getrów?bluza bez bluzy, sweter albo polar? itd. Stałym elementem okrycia wierzchniego jest oczywiście kombinezon, choć nie lubię kombinezonów, bo krępują trochę ruchy, jednak ich uniwersalność i niezawodność w grzaniu i trzymaniu ciepła w taką porę roku, muszę przyznać i potwierdzić, do zestawu oczywiście ciepłe buty, ciepła czapka, rękawiczki, chustka lub komin na szyje.

A pod kombinezon, zestawiłam klika rzeczy, które ubieramy zależnie od tego jak bardzo zimno i mroźno jest na zewnątrz. Staram się ubierać Pole na cebulkę i w miarę luźno, żeby w kombinezonie nie krepować jej dodatkowo ruchów. Na normalnie dni jak jest w miarę 5-7 stopni, ubieramy body z długim rękawem, rajstopy, spodnie dresowe, czasem cieplejsze legginsy, bluza lub sweterek i tyle.

Na średnie mrozy takie od 0 do -5  na body długi rękaw, pod bluzę/sweterek dodaje bluzkę bawełnianą długi rękaw, rajstopy i czasem cieńsze spodnie polarowe, zamiast dresowych.

Na większe mrozy, jak te, które przyszły do nas teraz typu-9 czy-13 na krótki spacer i zabawę pierwszy raz na sankach, był już grubszy zestaw: body długi rękaw, lekka bluza dresowa/bawełniana lub sweterek i na to bluza polarowa oraz rajstopy, spodnie polarowe.

Spodni polarowych cieńszych mamy kilka par, ubieramy je pod kombinezon, też podszyty lekkim polarem i nam się doskonale sprawdzają na zimniejsze i te bardzo zimne dni. Ameryki nie odkrywam, wiem też, że wielu rodziców nie zakłada ubrań z polaru swoim maluchom, ilu rodziców tyle praktyk, nam się świetnie sprawdza, dlatego w naszych zestawach się pojawia.  Mam nadzieję, że ten post Was zainspiruje, a może i ułatwi komuś komponowanie zestawów i pomoże oszczędzić czas i nerwy poświęcone na szykowanie się do wyjścia. Oto nasze propozycje, co ubrać pod kombinezon dla aktywnego malucha na zimę 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s