Ciemna strona- mam te moc

Witajcie Kochani! Data zobowiązuje do szczerości uczuć :P. Dziś rozważania czysto egzystencjalne 🙂 także uprzedzam. W każdej pracy są cele, wyzwania, po pierwszym entuzjazmie, przychodzą słabsze dni, później pojawiają się większe lub mniejsze kryzysy. Macierzyństwo, rodzicielstwo w ogóle, jest dla mnie zajęciem totalnym, tak je pojmuje, wymagającym wielkich pokładów wszystkiego, dosłownie, wszystkiego, co masz, posiadasz, umiesz, możesz, potrafisz, rozumiesz, chcesz itd. Jest to zajęcie pozwólcie, że będę to tak nazywać na potrzeby tego postu, stwarzające w moim przekonaniu człowieka na nowo. Odkrywające przed nim nowe możliwości, przesuwające wszystkie granice, normy, definiujące go na nowo od początku.

Prozaiczny przykład 😉 oto dorosły, ukształtowany człowiek, śpiący np. 8-9 godzin na dobę, odkrywa, że może spokojnie nie spać 2-3 doby i funkcjonować „w jakimś pojęciu egzystencji”, albo przy najmniejszym stęknięciu swojego chorego potomka wybudzić się w sekundzie z najbardziej głębokiego snu. Okazuje się, że ten sam człowiek jadający w miarę regularnie posiłki i dbający o zbilansowaną pełnowartościową dietę, teraz może nie jadać pół dnia albo i cały, wieczorem zaś napaść na lodówkę, jak armia Huntów w natarciu, spustoszyć i nażreć się czym popadnie. A czasem przy wielkiej przychylności losu i bogów chapnąć coś na szybko w trakcie dnia lub odkryć na nowo swoje normy żywieniowe i zbilansować dietę na poziomie energetycznym niemowląt, pałaszując z radością, bo zostało!. Ten sam człowiek dbający  aktywnie o sprawność fizyczną w swoim poprzednim jestestwie, zaskoczony odkrywa, że zdarza mu się nie dogonić pędzącego przed siebie niemowlaka, a dźwiganie 10 kilo na klatę parę razy dziennie, lub wnoszenie na któreś piętro bloku, nie poprawia formy, a daje oznaki silnego przetrenowania i początki przepukliny. Do tego kiedyś zaginał czasoprzestrzeń ogarniając wszystkie rzeczy na asap i zgodnie z zaplanowanym dead linem, a teraz sprzątanie, pranie, gotowanie i wyjście na spacer stanowią loterie, co pierwsze to będzie, a pokój zabaw stanowi 100% domu.  Dodatkowo odkrywa nowe znaczenia słów cisza i nuda, a raczej ich właściwe znaczenie. Kiedyś wydawały się nieistotne i zbędne na świecie, teraz chwile z nimi są pożądane i wyczekiwane jak promocja na pieluchy. Naprawdę potrafią odbudować świat. To kilka banalnych, błahych, malutkich prozaicznych itp. przykładzików na to ,że zajęcie to przedefiniuje zastaną formę życia i stwarza jakby nową. Ta normalnie funkcjonująca jednostka na co dzień zwana Superbohaterem, gdy czasem dopada ją kryzys, odkrywa w sobie ciemną stronę mocy i przeistacza się w typ zombi-mutanta. Wtedy głodny, niedożywiony, niedospany, przetrenowany, miotający się z nie zawsze na czas umytymi włosami( także widać) Zombiak ma ochotę złożyć wypowiedzenie, rzucić tym wszystkim, bo nie ma siły i stwierdza, że się totalnie nie nadaje do tej roboty. A tu nie ma wypowiedzenia, robota full time service, nie ma zmiłuj. I co wtedy? potrzeby jest reset, przerwa, pauza, stop, aby Zombiak mógł wrócić do swej przyjaznej formy życia-Superbohatera. Reset potrzebny ale najlepiej bez ofiar w ludziach lub innych gatunkach, bez szkód dla otoczenia choć czasem mam się ochotę trochę ciemnej energii rozładować tu i ówdzie. Ale tak mówiąc poważnie między nami, chwila resetu czasem potrafi uratować zdrowie psychiczne całej rodziny.  Kiedy człowiek ma już za dużo, za dużo na siebie bierze, do tego jest sam, albo w większej części sam walczy z tematem na co dzień, bo druga połowa łazi do roboty, sami wiecie, bywa tak, że się zbiera i zbiera jak na wymioty albo gazy na kolkę, no i w końcu się uleje albo to drugie. I kiedy powraca współodpowiedzialny za ten dobrostan egzystencji na etacie, następuje eksplozja mocy, coś na kształt Wybuchu Supernowej. Ale, żeby nie jak w przypadku Supernowej, rozwalić czegoś po drodze i nie dostać odłamkami, najlepiej przeprowadzić wybuch kontrolowany i przekierować energię na reset. Zrobić pauzę, rzucić wszystko na chwile, minuty, godzinę, pół dnia w Czarnej Dziurze. Odpocząć, odmóżdżyć się, uciec, zniknąć lub zaszyć się gdzieś, odseparować, nie oglądać, nie słuchać, nie uczestniczyć, odpocząć, (aha i co ważne lepiej w tym momencie nie próbować nadrabiać wszystkiego nie zrobionego, pogarsza stan do skali tropikalnej cholery). Tak, więc reset polegający na robieniu czegoś przyjemnego w danej chwili lub oddanie się w ręce błogostanu zwanego ciszą i nic nie robieniem, aby powrócić we właściwej formie życia na łono rodziny. Jak to robią: jedni idą po 3 karton mleka do Biedry byle wyjść z domu, inni uciekają na shoping do galerii albo gdzieś, inni zamykają się w łazience i robią paznokcie albo coś, jeszcze inni idą na kebaba, kawę z Maca i frytki, inni jeszcze sprzątać piwnice znam takich :), jeszcze inni zamykają się w sypialni lub innym wolnym pomieszczeniach zakładają słuchawki i słuchają muzy, oglądają seriale, yotuba, czytają pudelka, przemierzają internety lub idą czytać, płakać i spać albo żreć tak podał respondent 🙂 itd. każdy czyni, co mu ostatnia cząstka życia podpowiada, żeby przetrwać i nie wysadzić pół chaty. Ameryki tu nie odrywam ale dziele się z Wami tym, co zdarza się mi i mi podobnym etatowcom przerabiać, przeżywać, cóż człowiek ma złożoną naturę raz Superbohater, a raz Zombiak. Poniżej demotywator z opisem Life Fuchy-Roboty Życia wg mnie powinno być rodzic, ale nie znalazłam i tak wiecie o co chodzi. Jasnej strony mocy na co dzień Wam życzę i sobie też:) no i wypłaty codziennie :).

Demotywatory.pl

matka

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s