Minęły święta, witaj śnieżny maju?

Witajcie kochani, pięknie minęły święta w tym roku, ten czas już za nami ale były cudne i inne niż zwykle. Bez obżerania, leniuchowania, nic nie robienia minęły nam w rozjazdach. Taka ot objazdówka po rodzinie, jak to się mówi, dla niektórych bywa przykrym obowiązkiem do odbębnienia, dla nas była miłą odskocznią i alternatywą od świąt dotychczasowych. Bo zazwyczaj w ten czas zamykamy się w domu i celebrujemy wspólny wolny czas razem, chodzimy na spacery i ogólnie rzec by można hyggujemy po domowemu, czyli coś nas jednak łączy z Duńczykami 😛 . W te święta też siedzieliśmy trochę w domu ale nie swoim, a wiadomo w gościach jest inaczej. Była Wielkanoc typu vege, próbowanie wariacji na temat żurku, majonezu, śledzi bez śledzia, pasty jajecznej bez jajek itd. Były cudne pogaduchy przy serniku i pysznym mazurku i śmiechy na spacerze i odkrywanie nowych miejsc w niby starych i niby dobrze znanych 🙂 . Spacerowaliśmy, oglądaliśmy, czerpaliśmy energię z otoczenia bliskich i natury. Dzięki temu uświadomiłam sobie, że rodzina nawet ta z którą, widzimy się rzadko na, co dzień i więzi, jakie łączą ludzi w perspektywie czasu i codziennej zajętości życia, przetrwają wszystko i nic ich nie ruszy. Kiedy są naturalne, wypływające z nas. I kiedy się spotka tych z którymi jest dobrze i jak zawsze fajnie, to  od razu jest o czym pogadać, porozmyślać, podyskutować jest energia. Dobrze wiedzieć, że są ludzie na świecie, którzy cieszą się, że przyjedziesz, odwiedzisz, pogadasz tak po prostu bez napinki. Którzy chcą spędzić ten czas z Tobą. Podbudowało mnie to mocno, bo ostatnio jakoś podupadłam na duchu i trochę chodziłam przygnieciona rzeczywistością widząc ją tylko w szaro-czarnych kolorach. Te spotkania, ten czas, ta dobra energia dała otuchę mojemu podminowanemu duchowi i zrobiła mu dobrze na sercu 🙂 . Także dziękuje Wam Kochani za wspólny czas, jak zawsze był ciepły, miły, radosny i ciekawy. Jak zawsze wrócimy po więcej i zapraszamy do nas.

Tak oto czas świąt i  czas między świętami przeleciał przez palce i hop siup, mamy koniec kwietnia i majówka za pasem. Aura taka, że sanki i narty pod pachę lub parasol do łodzi ratunkowej. Dlatego my zmieniamy klimat i postanowiliśmy odwiedzić pewne miejsce, które od dawna chodziło nam po głowie i które swoim klimatem i egzotyką przybliży nas do raju- słońca i wszystkich miłych rzeczy z tym związanych.  Bo Ci, którzy nas znają wiedzą, że jesteśmy typami ciepłolubnymi, nie mrozoodpornymi, także tam gdzie ciepłe klimaty tam MY !. Także czekajcie na relacje z dzikich kontynentów, egzotycznych krain i cieplutkiego klimatu. Pozdrawiamy cieplutko.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s