Małpy w Zoo

Witajcie Kochani! Na naszą wyprawę majówkową, wybraliśmy się zakosztować tropikalnych klimatów we wrocławskim  Zoo i  Afrykanarium 🙂 . To wspaniałe duże zoo jest najszybciej rozwijającym się w Polsce. Byliśmy już w kilku zoo w Polsce, ale to swoimi rozmiarami naprawdę robi wrażenie. W 2012 roku powstało tu unikatowe na skalę światową oceanarium, prezentujące pełną faunę z jednego całego kontynentu Afryki. Przedstawiającym różne ekosystemy związane ze środowiskiem wodnym Czarnego Kontynentu, w których skład wchodzą:
1. Morze Czerwone
W zbiorniku o pojemności miliona litrów wody powstał ekosystem rafy koralowej, gdzie można podziwiać ponad 60 gatunków pięknych, kolorowych ryb.

2. Afryka Wschodnia
Spotkamy tutaj m.in. hipopotamy nilowe, które pod wodą poruszają się z wielką gracją. Obok mieszkają niezwykłe mrówniki często mylone z południowoamerykańskimi mrówkojadami oraz wzbudzająca duże zainteresowanie kolonia golców – niezwykłych gryzoni. Dalej znajdują się dwa akwaria z endemicznymi rybami z jezior Wielkich Rowów Afrykańskich – Tanganiki i Malawi, a także jedne z najmniejszych antylop świata, czyli dikdiki.

3. Kanał Mozambicki
Jego największą atrakcją jest 18 metrowy przezroczysty tunel z akrylu, który umożliwia podziwianie żółwia zielonego, rekinów, płaszczek, a także innych gatunków ryb.

4. Wybrzeże Szkieletów
Mieszkańcami tej strefy są kotiki afrykańskie (często mylone z fokami) oraz pingwiny przylądkowe (inaczej tońce), a także meduzy, mureny oraz ciekawe gatunki ryb jak np. skrzydlica.

5. Dżungla nad rzeką Kongo
W dżungli otaczającej rzekę Kongo mieszkają krokodyle i manaty – niezwykłe, roślinożerne ssaki zwane także syrenami. Dołączyły do nich liczne gatunki ptaków. źródło: http://www.zoo.wroclaw.pl/

Zoo robi naprawdę wrażenie, jego rozległe tereny, ilość zwierząt, przepiękne Afrykanarium zapiera dech. Ale to co nas odstraszyło i to co się na nas zemściło, to czas, który wybraliśmy na zwiedzanie tego pięknego zoo. Niestety majówka sprzyjała hordom i ilość ludzi i kolejek wszędzie i do wszystkiego, była tak duża i męcząca, że niestety odebrała nam po części siły i chęci do zwiedzania. Po odczekaniu 50 minut przed bramą wejścia do zoo z biletami zakupionymi online w ręce, jak większość osób w kolejce, w końcu przekroczyliśmy próg egzotyki. A ta część kolejki, która ich nie miała i tak spokojnie mogła je zakupić, gdyż do wejścia dwie kolejki zmieniały się w jedną przemieszaną i to był bezsens tej kolejki. Kolejna kolejka jaką udało nam się odstać zaraz po wejściu, to jedyne 1h 40minut do wejścia do Afrykanarium, także tak spędziliśmy nasze pierwsze godziny z eksplorowania zoo 😦 . W kolejce stali głównie rodzice z dziećmi, nawet kilku miesięcznymi-masakra. Ilość ludzi jaka w tym dniu i w cały weekend majowy przybyła chętna do zwiedzania tego obiektu, chyba przewyższyła oczekiwania i system organizacji zwiedzania.

MY tak naprawdę po zwiedzaniu Afrykanarium w dzikim tłumie i kilku przygodach z zablokowanie nas przez tłum i pana, który wsiadł mi do wózka dziecięcego, bo robił zdjęcie, mieliśmy zwyczajnie dość dalszego zwiedzania. O miejsce na ławce było trudno, kolejki do toalety 30-40minutowe, po jedzenie były jeszcze dłuższe, na szczęście mieliśmy ze sobą jedzenie, napoje zimne też, tylko po napoje ciepłe staliśmy, bo bez kawy się zwyczajnie już nie dało. To o czy muszę powiedzieć, to my jak i znajomi z którym byliśmy, momentami mieliśmy wrażenie, że to zwierzęta oglądały nas, ten dziki pędzący tłum. Każdy musiał pstrykać 50 zdjęć przepływającej rybie, a hipopotam, który podpłynął do zwiedzających, wypiął się na szybę i zrobił kupę, był sensacją dnia i wszyscy musieli uwiecznić to na zdjęciach, więc się skumulowali na tej szybie, prawie tratując. Było jeszcze kilka momentów dzikich łowów sensacji, spółkujące małpy, chętny lew i nabzdyczona lwica, także wiosna pełną parą 🙂 i małpy w zoo. Tylko czasem trudno było odróżnić, które były bardziej dzikie, czy te z bananem, czy te ze smartfonem w dłoni. Tak rada dla wszystkich chętnych do odwiedzenia, tego naprawdę ciekawego, miejsca zwłaszcza z dziećmi, wybierzcie dni w tygodniu, przyjedzcie rano, a unikniecie na pewno takiego oblężenia jakie my przeżyliśmy. Komfort i swoboda zwiedzania oraz spokojnego nacieszenia się z obcowania z tyloma gatunkami niezwykłych zwierząt, będzie o wiele większa. My planujemy powrócić tam na spokojnie, jeszcze raz kiedyś właśnie w tygodniu. Dla naszej małej Poli to była jednak wielka przygoda i wrażenia z zobaczenia hipopotama, słonia na żywo, małpek i pigwinków, lewków, fok i rybek ogromne. Zapraszam odwiedźcie to fantastyczne zoo i zobaczcie sami.

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Małpy w Zoo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s